Katarzyna Sobczyk

24

Katarzyna Sobczyk (właśc. Kazimiera Sawicka) urodziła się w 1945 w Tyczynie. Debiutowała w 1961 w Koszalinie jako wokalistka amatorskiej grupy Biało-Zieloni, która działała przy tamtejszym Wojewódzkim Domu Kultury. Dwa lata później znalazła się w złotej dziesiątce II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, a w 1964 „zmieniła barwy” i dołączyła do „Czerwono Czarnych”, z którymi nagrała swoje największe ówczesne przeboje. Lata 1964-1967 to seria sukcesów na festiwalu opolskim. Najpierw 1. nagroda w kategorii piosenka rozrywkowa i taneczna na II Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej za „O mnie się nie martw”, rok później ponownie 1 miejsce za „Nie wiem, czy warto”. W 1966 za piosenkę „Nie bądź taki szybki Bill” otrzymuje Nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji, a w 1967 – na piątym festiwalu - Towarzystwo Przyjaciół Opola nagradza ją za „Trzynastego”. W roku 1966 pierwszy raz wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych. Do 1972 roku występuje z Czerwono-Czarnymi, później śpiewa z mężem – Henrykiem Fabianem i zespołem Wiatraki. Od 1992 roku mieszka w Chicago. Za oceanem nagrywa dwie płyty - "Ogrzej mi serce" oraz "Niewidzialne". W 2008 wraca na stałe do Polski. Mimo tego, że wie o swojej chorobie nie chce leczyć się w Stanach. W ostatnim wywiadzie mówi, że „jakby co, to woli być między swoimi, w Polsce”. 28 lipca 2010 - dwa dni po ukazaniu się materiału w druku - Katarzyna Sobczyk umiera. Pogrzeb piosenkarki odbył się 5 sierpnia 2010 roku na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Urna z jej prochami została złożona w katakumbach, obok krypty z prochami Czesława Niemena. Pośmiertnie została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i srebrnym medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis Katarzyna Sobczyk bardzo chciała przyjechać i odsłonić swoją gwiazdę w opolskiej Alei. Nie zdążyła. Zamiast niej upamiętnienie odsłonili wspólnie jej syn - Sergiusz Fabian z żoną, Joanną Asman. "To smutny i radosny dzień równocześnie. Mamie bardzo zależało na tej gwieździe w Opolu. Tu zaczęła się jej kariera. Szkoda, że nie doczekała, choć wiem, że dzisiaj się uśmiecha. Była zjawiskową wokalistką i wszelkie słowa są zbędne" mówił podczas uroczystości Fabian.